|
Ostatnie notki
|
wtorek, 08 lipca 2008
Ponoć w roku 2020 Amerykanie planują ponownie postawić stopy na Księżycu - zatknąć flagę i pooglądać Ziemię ze śmiesznej perspektywy. W założeniach miało się tutaj pojawić też nieco o webdesignie, a nic się dotychczas nie pojawiło - zanim więc oni pooglądają nas, my skorzystajmy z możliwości obejrzenia z kosmicznej perspektywy... Mercedesa Viano - i zarządzenia podróży przez stepy, góry, bagna, pomiędzy zamczyskami i środkiem miniaturowego Muru Chińskiego, jak sądzę. Właściwie cała planeta w wydaniu Viano jest miniaturowa - jakby stworzona tylko i wyłącznie dla tego zgrabnego vana. fot. viano-narnia.syzygy.de Z przyjemnością patrzy się na tę stronę. Jest w niej nieco leśnej tajemniczości (prześwietlanie Mercedesa zanurzonego w biało-czerwonym lesie i otoczonego gromadą motyli, rzucanie zapalonych pochodni, by oświetlić informacje o promowanej przy okazji Narnii), jak i całkiem sporo estetycznej frajdy przy oglądaniu animacji podróżującego po miniglobie Viano. fot. viano-narnia.syzygy.de Witryna stworzona została przez niemiecki oddział agencji interaktywnej Syzygy AG, majacej na swoim koncie canneńskie Lwy i pracę dla gigantów zleceniowej branży w rodzaju Mazdy, Citroëna, Disneya, Orange czy SKY Travel. Warto zajrzeć. Wspominana witryna: klik.
sobota, 05 lipca 2008
Hello again :). fot. gdyniadesigndays.eu Kolejne wydarzenia związane z festiwalem podzielone są na bloki tematyczne: Design Demokratyczny (jakkolwiek zabawnie brzmi nazwa, część ta ma za zadanie przybliżyć dobre projekty stworzone najdalej 5 lat temu i do dziś dostępne dla przeciętnego odbiorcy), Design Cyfrowy (odbywający się w Pomorskim Parku Naukowo-Technicznym, ma przedstawić zagadnienia związane z projektowaniem przestrzeni wirtualnej), oraz Design Jutra (oprócz zastanawiających pomysłów typu 'pierścień z chipem odcinającym działanie multimediów' będzie można obejrzeć również prace finalistów konkursu Fortis Young Design). fot. www.iwp.com.pl W trakcie GDD można będzie wziąć udział w warsztatach projektowania elementów samochodu w skali 1:1 pod okiem J.Kaniewskiego, obejrzeć prace finalistów konkursu Ministerstwa Gospodarki na najlepiej zaprojektowany produkt na polskim rynku (Dobry Wzór 2007), prace finalistów Imagine Cup 2008, wziąć udział w spacerze Ścieżką Modernizmu czy w IV Międzynarodowej Konferencji Ergonomicznej.
Dodam, że zadaniem festiwalu jest również prezentacja designu krajów nadbałtyckich.
Design Days organizowane są przez warszawski Instytut Wzornictwa Przemysłowego oraz Miasto Gdynia. Do grona partnerów/patronów należą m.in.: Gazeta Wyborcza, magazyn 2+3D, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Microsoft, magazyn Exsklusiv. Oficjalna witryna festiwalu: klik.
środa, 27 lutego 2008
Honda Cub - concept motocykla stworzony przez Sama Jiberta w nawiązaniu do produkowanej przez 50 lat Hondy C100, zwanej również Super Cub. Trzeba przyznać, że to rzecz... zaskakująca. fot. cardesignnews.com Poruszać ma się za pomocą napędu wodorowego, bo i jak w takiej maszynce umieścić klasyczną jednostkę napędową? Sam o swoim projekcie:
Jak się okazuje po dłuższych poszukiwaniach, Sam Jibert jest studentem Northumbria University i zaprojektował futurystyczną wersję Hondy na kurs Transportation Design. Wystawa Northumbria University Show 2005: klik.
niedziela, 27 stycznia 2008
W czasach, kiedy ludzie oglądali w kinie romantyczne kryminały i niezupełnie pesymistyczne filmy noir, można było zobaczyć na ekranie Bogarta w niedbały sposób posługującego się bakelitowym telefonem. Dziś, gdy w kinach ogląda się dziwne zupełnie rzeczy, firma Hulger, projektująca i produkująca akcesoria do usług VoIP, prezentuje Penelope*Phone, słuchawkę Plug&Play nawiązującą do telefonicznych lat 30 i 40.
fot. hulger.com
Bogart jako Sam Spade w Sokole Maltańskim, 1941. Słuchawkę (z opcjonalną bazą USB udającą resztę telefonu) można podłączyć 1,5m kablem zarówno do komputera (Mac oraz PC), jak i do telefonu komórkowego (w zestawie znajdziemy całą gamę przejściówek). Praktyczne? Niekoniecznie, i zdaje się, że Hulger szczególnie się o funkcjonalność nie troszczy:
Do nabycia za ~$88. Witryna producenta: klik.
sobota, 26 stycznia 2008
Mebel, na ktorym chcialoby się usiąść i przez długie godziny nie robić nic. Zaprojektowany przez założone w 1991 roku hiszpańskie studio Lievore, Altherr, Molina, produkowany jest od 2006 roku przez firmę Verzelloni.
fot. verzelloni.it Zarówno fotel, jak i podnóżek w całości pokryte są tkaniną lub skórą naturalną, występują zarówno w wersji ze szwami wyraźnie zaznaczonymi, jak i niewidocznymi. Obicie można łatwo zdjąć. Nie posiadają ramy, składają się z komór obszytych diagonalem i wypełnionych polistyrenowymi kulkami (kolejne wcielenie bean bag chair czyli... nieco większa i bardziej funkcjonalna "zośka"). Wymiary fotela: 42.5" (szer) x 47.2" (gł) x 28.3" (wys), i podnóżka: 42.5" (szer) x 24.8" (gł) 14.2" (wys). Zoe na stronie producenta: klik. Pininfarina to jedno z najbardziej znanych biur projektowych na świecie. Wszystkie projekty stworzone przez nie na przestrzeni niemal 80 lat trudno byłoby wymienić - dość powiedzieć, że zajmuje się projektowaniem concept-car'ów oraz seryjnych samochodów sportowych, pracując dla takich firm jak...
Jak się okazuje, projektują również elementy codziennego użytku niewiele w swej funkjonalności mające wspólnego z motoryzacją (jak choćby... szczoteczki do zębów czy sprzęt AGD - warto obejrzeć linię Gorenje Pininfarina).
Projektantem serii jest Paolo Pininfarina - wiceprezes grupy Pininfarina SpA, absolwent Mechanical Engineering na Polytechnic University w Turynie (nie podejmuję się tłumaczenia tego na polski) i dyrektor generalny Pininfarina Extra.
fot. pininfarina.com Jak można się było spodziewać, wygląda specyficznie - sportowo, agresywnie i od razu przywołuje skojarzenia motoryzacyjne. Cena - ok. 13 tys. USD. Luna na stronie Pininfariny Extra: klik.
piątek, 25 stycznia 2008
Kolejny design Hironao Tsuboi - projektanta LamLamp, dwugwintowej żarówki "od Charles&Marie". Tsuboi urodził się w Tokio, w roku 1980. Ukończył Tama Art University i jest obecnie dyrektorem artystycznym 100% Inc. (oprócz LampLamp warto również obejrzeć bambusową jarzeniówkę!). Samostojący parasol, produkowany przez 100% Inc., posiada konstrukcję z plastiku (ABS resin) i włókien szklanych. Jego trzy nogi (oraz mnóstwo testów pozwalających na dobór odpowiedniego środka ciężkości) zapewniają mu stabilność na - ponoć - każdej płaskiej powierzchni. fot. 100per.com Poszycie (?) parasola wykonane jest ze specjalnego materiału - if the umbrella is shaken just once, it is possible to remove most of the water, therefore an umbrella bag is not necessary. Po co komu stojące parasole? W wywiadzie dla PingMag Hironao mówi:
Nabyć go można za ok. 60 dolarów, w jednym z dwóch kolorów - twórcy piszą: We are only developing 2 colours, black and white. We thank you for your understanding. A będzie raz jeszcze. fot. mayones.com Piękne drewno (gitara na zdjęciu ma hebanowy top i hebanową podstrunnicę, korpus z jesionu i wenge) pokryte bezbarwnym, matowym lakierem, z różnymi zestawami wyposażenia do wyboru. Dostępna w wersjach 4-, 5- i 6-cio strunowej, z progami lub fretless, z pickupami Bartolini, Basslines, LeFay lub EMG, mostkami Shallera lub ABM i licho wie czym jeszcze. Witryna producenta: klik.
piątek, 18 stycznia 2008
Rozkleja mi się gitara. I niejako na jej cześć, lub w związku z nią, kilka wioseł, które oprócz tego, że z pewnością brzmią, również wyglądają świetnie. Enjoy! B.C. Rich Heritage Classic Mockingbird Bass Cudo kolorystyczne w fantazyjnym kształcie Mockingbirda - i trzeba przyznać, że w tych kolorach ten kształt korpusu wygląda dużo lepiej niż w czerni. Heritage Mockingbird Bass posiada klonowy gryf, hebanową podstrunnicę i korpus wykonany z nato (to chyba jakaś odmiana agathis). Do tego 24 progi i menzurę 34". W zależności od wersji kosztuje od 600 do 750 dol. Warto spojrzeć na wszystkie produkcje B.C. Rich (za Wikipedią napiszę, że mają "heavy metalowe" kształty, np. Zombie Exotic Classic Bass) - grają na nich m.in. Slash czy J.Borysewicz. Mockingbird na stronie B.C.Rich: klik.
Gibson Zakk Wylde signature Les Paul Bull's Eye Im dłuższa nazwa, tym lepsza - gdyby chcieć szczegółowo wyjaśniać, do czego odnoszą się jej poszczególne człony i dlaczego - pół dnia stracone (przy czym 'stracone' to, rzecz jasna, pojęcie względne). Zakk Wylde natomiast to amerykański gitarzysta, członek zespołu Black Label Society (obejrzeć i posłuchać go, razem z opisywanym Gibsonem, oraz ze wspominanym wcześniej Slashem, można tutaj - Gibson Night of 100 Guitars). Les Paul ten posiada mahoniowy korpus z klonową nakładką, klonowy gryf, palisandrową podstrunnicę i, jak to w Les Paulach bywa, dwa humbuckery - tutaj firmy EMG. Orientacyjna cena: 4,5 tys. USD. Oficjalna witryna Zakka Wilde'a: klik.
Cort ABMP-1 Masterpiece Bass Kolejny bas, tym razem założonej w latach 60-tych ubiegłego wieku koreańskiej firmy Cort, która obecnie w swoich fabrykach produkuje takie linie gitar jak Ibanez, Parkwood Schecter czy... Squier. ABMP-1 Masterpiece posiada korpus składający się z klonu i wzorzystej topoli, wklejany klonowy gryf, palisandrową podstrunnicę i 2 przetworniki Seymour Duncan. Można go nabyć w Polsce za ok. 5000 zł. ABMP-1 na stronie Cort'a: klik.
Dean Performer Key Largo Jedyny (elektro)akustyk w towarzystwie - nie dlatego, że nie bywają piękne, a raczej z powodu pewnych trudności, na które można się natknąć w ocenie wyglądu lakierowanego drewna, gdy nie trzyma się go w ręce :). Dean Performer (podejrzewam, że Key Largo to określenie egzemplarzy z błękitną płytą rezonansową i perłowym bindingiem we wszelkich możliwych miejscach - choć ten element warto by porónać z megadrogim Martinem D-100 Deluxe) to produkt jednego z największych amerykańskich producentów gitar - Dean Guitars, którego gitar używają m.in. wspominany Zakk Wylde, Nergal z Behemotha czy gitarzyści Def Leppard. Płyta wierzchnia wykonana jest z litego świerku (Sitka), boki i tył z klonu wzorzystego, gryf z mahoniu, podstrunnica zaś, jeśli nie liczyć ogromnej ilości masy perłowej - z palisandru. Do tego 21 progów i aktywna elektronika Fishman. Dean Performer KL u polskiego dystrybutora: klik.
ESP LTD F-400 FM Kształt niczym B.C.Rich? A to tylko gitara kalifornijskiej firmy ESP, której produktów używają K.Hammet i J.Hetfield z Metalliki czy gitarzyści Slayera. Jej korpus wykonany został z mahoniu i płomienistego klonu (top), gryf - jak w większości tutaj - z klonu, podstrunnica z palisandru (i jakie ma zdobienie!). Konstrukcja - neck-thru-body, dwa humby EMG. Cena? Okolice 1k euro. Seria F na stronie producenta: klik.
Fender American Deluxe Jazz Bass Leo Fender był jednym z pionierów rynku elektryczno-gitarowego. Jego firma (mieszcząca się początkowo w serwisie radioodbiorników) zyskała światową sławę m.in. dzięki zbudowanemu przez niego Telecasterowi, o którym kilka gitar niżej. Dziś firma ta produkuje kilka linii gitar basowych, jak Jazz Bass, Precision Bass czy Mustang Bass. Na stronie producenta bas ten jest oznaczony jako 'fretless' i opatrzony zdjęciem widocznym powyżej. Nie biorę odpowiedzialności za to, co wypisują u siebie producenci ;). Korpus - z olchy, gryf z podstrunnicą standardowo - klon z palisandrem. Cena - niecałe 1500 dol. Oficjalna strona firmy Fender: klik.
Gibson Les Paul BFG Kolejny Gibson - tym razem jedna z najatrakcyjniejszych wizualnie gitar, jakie udało mi się zobaczyć. Wygląda nieco jak wyciosana, wyrzeźbiona dłutem w ciemnym drewnie - a wykonana jest w prawdzie z mahoniu, lecz pokrytego jasnym, jak by nie było, klonem. Zapewne nie widać tego na tak małym obrazku - polecam więc obejrzenie galerii na stronie producenta, lub rzucenie okiem na ten obrazek. Ciekawa jestem, jak to brzmi - cena bowiem (~3500 zł) jak na Gibsona LP wydaje się być dosyć niska. Witryna producenta: klik.
Ibanez Musician Gitara, której przyzwoite zdjęcie niełatwo jest znaleźć - być może dlatego, że najnowsze wyprodukowane modele pochodzą z okolic roku 1982 ;). W skrócie specyfikacji oprzeć się mogę jedynie na danych o egzemplarzu należącym do Marka Raduli i mieć nadzieję, że przynajmniej większość Musician'ów z 1978 roku skonstruowana została w oparciu o te same materiały. Historia Ibanezów (proponuję skorzystanie z BabelFisha, jeśli ktoś jest równie obeznany z rosyjskim, jak ja): klik.
Fender James Burton Telecaster W skrócie: Tele. Klasyczny tele to obowiązkowa klonowa podstrunnica i przetworniki w układzie: S-S. Na jednym z takich właśnie kremowych tele grywał Freddie Mercury podczas koncertów Queen - a nie grywał na gitarze często, jeśli mnie pamięć nie myli. Tutaj nieco bardziej zwichrowany model Telecastera - James Burton Tele. Czerwone lub niebieskie płomienie na lipowym korpusie, jednoczęściowy klonowy gryf i klonowa podstrunnica. Z pick-upami nieco mniej klasycznie - posiada trzy. Cena - ok. 800 USD. JB Tele na stronie producenta: klik.
Warwick Buzzard Bass Raz jeszcze gitara wyśledzona poniekąd dzięki Queen - Warwick Buzzard Bass, na którym basista tej grupy, John Deacon, grał m.in. w teledysku do Friends Will Be Friends. Buzzard stworzony został specjalnie dla Johna Entwistle w okolicach 1985 roku. Ówczesne modele prezentują się lepiej niż współczesne (zwłaszcza bolt-on'y ze zmienioną główką). Specyfikacji natomiast przytaczać nie będę, bowiem na oficjalnej polskiej stronie widnieje ona jedynie w wersji zbliżonej do niemieckiej, i zawiera słowa takie jak zebrano body, ovangkol neck czy wenge fingerboard, co w wolnym tłumaczeniu oznaczałoby pewnie, że korpus wykonany jest z Zebrawood (zwanego Allen ele, rodzina bobkowatych ;)), podstrunnica z jakiegoś specyficznego, afrykańskiego palisandru, natomiast z ovangkol'em już sobie zupełnie nie radzę. Z pewnością nie jest to klon :). Oficjalna strona Warwicka w Polsce: klik.
I na koniec... Dwie zabawne sprawy, na które natknęłam się w czasie przetrząsania niezliczonych modeli gitar - po pierwsze, stworzony przez Hoshino Gakki, i produkowany od 1975 roku (w odpowiedzi, m.in. na Gibsona Les Paula) model Ibaneza z korpusem w kształcie... hm, zewnętrznego obrysu granic Polski? Po drugie zaś - nie podejrzewałam, że naprawdę nieprzyjemny wygląd popularnego niegdyś Defila Kosmos może być wierną zewnętrznie kopią... Gibsona Moderne! (na zdjęciu 'jakiś' Defil oraz Gibson Jamesa Hetfielda) Rzecz, która utkwiła mi w zakładkach jeszcze w połowie 2007 roku, a więc niekoniecznie tchnąca świeżością, ale chyba warta rzucenia okiem (zwłaszcza, jeśli rozpatrzymy poczucie humoru twórców związane z powszechną raczej opinią o PKP). Plakat przygotowany dla PKP Cargo na 11. Międzynarodowe Targi Logistyki, Telematyki i Transportu TRANSPORT LOGISTIC 2007 w Monachium. plakat pobrany z witryny: pkp.pl Czy to nie piękna wizja? Warto zwrócić uwagę na wykorzystanie w tej futurystycznej wizji transportu wizerunku lokomotywy ET22, produkowanej przez Pafawag w latach... 1969-1989 ;). Autorów projektu nie udało mi się namierzyć. Na swojej stronie PKP Cargo pisze o targach i plakacie:
PKP Cargo jest spółką utworzoną w oparciu o ustawę o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji Polskich Kolei Państwowych z roku 2000. Świadczy ona usługi publicznego transportu towarowego, oprócz transportu kolejowego obsługuje promowe połaczenia ze Szwecją (Świnoujście - Ystad). Witryna PKP: klik. Po gigantycznej przerwie, hipotetyczni czytelnicy, DT wraca do śledzenia. Lub przynajmniej usiłuje wrócić, z częstotliwością minimalną równą kilku wpisom na tydzień ;). Do pracy zatem! Na początek ciekawostka pod tytułem 'Plakatowy design okiem PKP', oraz coś z 'dziwnej' beczki - kilka gitar przyciagających uwagę nie tylko brzmieniem.
piątek, 18 maja 2007
Pisałam nie tak dawno o stojakach na wina, które układać można niczym puzzle, dziś zaś zaskoczyły mnie... półki o podobnych możliwościach.
fot. 2modern.com Tetrad Mega Shelving, bo o nich mowa, stworzone zostały przez grupę Brave Space Design (cóż za nazwa!), złożoną z trzech brooklińskich projektantów. Piszą o sobie:
I taki właśnie jest Tetrad - zabawny, nowoczesny i jak najbardziej użyteczny. Każdy jego element sprzedawany jest oddzielnie, w cenie 600 USD. Wykonany jest z drewna - jesionu lub orzecha. W kolekcji Tetrad znaleźć można również system Mini Shelving. Oficjalna strona: klik. |