Kategorie: Wszystkie | Elementy | Sieć+Druk | Transport | Wnętrza+Zewnętrza | _Inne
RSS

Transport

środa, 27 lutego 2008

Honda Cub - concept motocykla stworzony przez Sama Jiberta w nawiązaniu do produkowanej przez 50 lat Hondy C100, zwanej również Super Cub. Trzeba przyznać, że to rzecz... zaskakująca.

fot. cardesignnews.com

Poruszać ma się za pomocą napędu wodorowego, bo i jak w takiej maszynce umieścić klasyczną jednostkę napędową?

Sam o swoim projekcie:

I’ve based this concept around the Honda Cub, which has been around for decades and is still very popular on the continent with locals and tourists alike.

The Cub is very practical but this concept takes it to a new level, with a provocative image and being environmentally responsible, the new Cub should appeal to young city professionals and the young trendy market in general.

Jak się okazuje po dłuższych poszukiwaniach, Sam Jibert jest studentem Northumbria University i zaprojektował futurystyczną wersję Hondy na kurs Transportation Design.

Wystawa Northumbria University Show 2005: klik.  

niedziela, 06 maja 2007

Jakiś czas temu modne było powtarzanie utartej opinii mówiącej, że samochody z napędem elektrycznym specjalnej furory nie zrobią - są wolne, drogie i w prostej linii pochodzą od meleksa.

To wszystko może i prawda - Venturi Fétish, który zaczarował mi dziś elektryczną część motoryzacyjnego świata, rozwija prędkość 160 km/h (przegrywa nawet z Pandą), kosztuje niecałe 300 tys. euro i rzeczywiście jeździ dzięki 30 modułom Li-Ion (ważącym 250 kg, huh) - ale czy to ważne?

Ma zasięg 250 km, zaś pełne naładowanie baterii zajmuje godzinę - i tu również nie ma się czym chwalić, osiągi niczym zdalnie sterowany resorak - ale już od zera do setki przyspiesza w mniej niż 5 sekund i koszt pełnego ładowania waha się od 2 do 3 euro.

Czarno-biała wersja wygląda z boku jak klasyk motoryzacji!

fot. venturifetish.fr

Produkowany jest - na zamówienie - w Monako i oferowany przede wszystkim w Tokyo, LA, Paryżu, Monte Carlo, Londynie i Dubaju. Ilość tych samochodów jest ograniczona - wyprodukowanych zostanie jedynie 25 sztuk.

Znalazł się w gazetowym zestawieniu 10 najdroższych aut świata, razem z Bugatti Veyron, Mercedesem McLaren SLR, czy Ferrari FXX. Karoseria w całości składa się z włókna węglowego, całość waży niecałą tonę.

Warto zobaczyć również pozostałe pojazdy od Venturi - Eclectic i Astrolab.

Oficjalna strona Fétisha: klik.
Witryna Venturi: klik.

piątek, 30 marca 2007

Dziś - design z zupełnie innej beczki, choć znów zahaczamy o przemysł lotniczy.

Mianowicie - Boeing 787 vel Dreamliner, czyli "Liniowiec Marzeń", który ma zrewolucjonizować rynek samolotów, głównie pod kątem komfortu pasażerów - ma dwa razy większe okna w porównaniu z modelami latającymi dzisiaj, a wnętrze... Cóż, wnętrze (właściwie całość samolotu również) trzeba po prostu zobaczyć:

fot. boeing.com

Nie twierdzę, że nie można tegoż wnętrza samolotu wykonać lepiej, bardziej nowocześnie, piękiej. Ale nasunęła mi się jedna myśl - toż to już prawie Star Trek! :)

Wikipedia o 787:

Dreamliner jest średniego rozmiaru samolotem pasażerskim, aktualnie w trakcie budowy którą realizuje Boeing Commercial Airplanes.

Rozpoczęcie służby zaplanowane jest na rok 2008. Będzie przewoził od 200 do 350 pasażerów w zależności od konfiguracji miejsc siedzących. Będzie również bardziej oszczędny jeśli chodzi o zużycie paliwa [spala 20% mniej] w porównaniu do poprzednich wersji samolotów pasażerskich.

Oprócz tego, będzie pierwszym samolotem pasażerskim w którym użyto materiałów kompozytowych do wykonania znacznej części elementów konstrukcji.

LOT zamówił 8 takich samolotów (z opcją dokupienia jeszcze 6), ma je otrzymać w przyszłym roku jako jedna z pierwszych linii lotniczych na świecie.

Oficjalna strona: klik.

piątek, 23 marca 2007

Fiat 500 - kolejna reanimacja samochodu-legendy, jednak to wieść nienowa i zwyczaj nierzadki, wszyscy wszak znają nowe Garbusy, Mini Coopery, nawet o wskrzeszeniu Łady też dało się ostatnio usłyszeć co nieco.

Czemu więc wspominam tego Fiata (Fiacika - chciałoby się powiedzieć, patrząc na gabaryty)? Dlatego właśnie, że zadziwia mnie brak zmian w stosunku do wersji z lat 50., i nie tyle chodzi mi o brak redesignu (wszak był, to się nie daje ukryć :)), co o przeprowadzenie go w ten sposób, że samochód nowy zdaje się nieznacznie tylko różnić od pierwowzoru - a mimo to od pierwszego rzutu oka widać, że to konstrukcja na wskroś nowoczesna!

Trudno powiedzieć, by New Beetle był tak dokładnym odwzorowaniem starego Garbusa, bądź by Citroen C4 był w jakimś większym stopniu podobny (wyłączmy na moment skojarzenia polityczne) do dawnej Kaczki. Podobna sztuka udała się ostatnimi czasy chyba tylko projektantom nowego Mini, a to już jest dla 500-ki porównanie nie byle jakie.

 

fotografie za: gazeta.pl, topspeed.com 

I choć nie potrafię (jeszcze?) spojrzeć na tego miniaturowego Fiata jak na samochód ładny zewnętrznie (jestem w stanie zachwycać się przeróbkami wprowadzającymi kolosalne, a jednocześnie tak nierzucające się w oczy zmiany, ale mimo wszystko nie jest to dla mnie samochód atrakcyjny), to design wnętrza, widoczny na zdjęciu powyżej, od razu mnie zaczarował - jest świetny!

I nie zmieni tego fakt, że siedzenia w tym samochodzie są (może lepiej pisać - będą) niesamowicie brzydkie, jak zresztą w Pandzie - widać takie upodobania stylistów.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na (kolejny) redesign logo marki.

Spodziewana cena tego samochodu to 10 tys. euro. Produkowany ma być w Polsce. 

Oficjalna strona: klik.
Więcej zdjęć: klik.

poniedziałek, 19 marca 2007

To hańba zaczynać od samochodu, ale temu - na dzień dzisiejszy - chyba się należy.

Audi R8, wzorowane (ponoć, nie bardzo wiem w którym miejscu, jeśli mowa o zewnętrzu) na R8 LeMans Race Car sportowe coupe zaprojektowane w 2003 roku przez Franka Lamberty'ego (exterior design) i Jensa Siebera (interior), w tym samym roku zaprezentowano je na targach we Frankfurcie.

Szeroko wykorzystuje diody jako źródło światła (w kierunkowskazach, lusterkach bocznych, a nawet - za odpowiednią dopłatą - w podświetleniu silnika), zaś wnętrze wykonane jest z aluminium, skóry i włókna węglowego.


W sprzedaży ma się pojawić w połowie tego roku, przybliżona cena to 100 tys. euro (silnik V8 o poj. 4.2 L i mocy 420KM oraz V10 o poj. 5.2 L i mocy 520KM). R8 ma stanowić konkurencję dla Porshe 911.

Oficjalna strona: klik.